Zachciało mi się czegoś prostego. Takiego minimalistycznego. A to za sprawką
Eli, od której dostałam próbkę sławetnych nici od Margott :) W dotyku są rzeczywiście mega delikatne i już już chciałabym coś nimi poczynić, ale na razie nie trafiłam na jednokolorowy, mały obrazek, który by mnie totalnie urzekł. Elu, musisz być zatem cierpliwa- ja naprawdę w końcu wyhaftuję coś "niekolorowego" :)
Tymczasem jako trening, kwiatuszka zrobiłam. W sumie to będą 2 takie same. I powstaną z nich (mam nadzieję) 2 zawieszki.
***
A teraz chwilka na mini reklamę. Ale warto. Kiedyś zrobiłam łapkę
kurkę (klik). O jej wzór poprosiła mnie Tosia, która bloga nie miała. Z Tosią wymieniałyśmy maile, pokazywała mi swoje piękne prace a ja w każdym mailu namawiałam ją do tego, aby zaczęła je pokazywać. No i w końcu uległa bloggerowi :) hihi
Oto jej interpretacja
kurki (klik). Mnie zachwycił pomysł na wykonanie passe partout. Świetny!
***
I news z ostatniej chwili: Wygrałam MiŚka (albo kurkę)!
Zakręcona Kurka szaleje z maszyną i tworzy miśki, poduchy, kury i inne cuda. I jeden taki Misio (kurka) wpadnie niedługo w nasze łapki :) Strasznie się cieszę! Piotruś zresztą również, co udowodnił prezentując 3 zębiska (i dwa napuchnięte dziąsełka) w szczerym uśmiechu na widok misia w laptopie. Mam nadzieję, że Misio (kurka) wytrzyma jego mokre buziaki ;)
Uściski ! :)
Strasznie szybko minęły te 3 tygodnie od czasu kiedy pojawił się Biało-Zielony post.
Ukazało się pod nim 97 komentarzy, co oznacza 97 chętnych na puszeczki! Za co bardzo, bardzo dziękuję :)
Dzięki temu poznałam mnóstwo blogów, których do tej pory nie znałam. Od jakiegoś czasu zatem zamiast odsypiać, wieczorami buszuję po sieci :)
Założyłam z góry, że każdy komentarz był jednocześnie wyrażeniem chęci posiadania zielonego zestawu:)
Sierotką miał zostać Piterek, ale ze względu na jego ostatnie upodobania kulinarne ten zamysł porzuciłam. Piotruś mianowicie, od kilku dni namiętnie, ale naprawdę namiętnie zajada się papierem. Każda próba odebrania mu skrawka jakiejś celulozy, którą miętoli do uzyskania odpowiedniej do połknięcia konsystencji, skutkuje karczemną awanturą z jego strony. Zatem, żeby nie czynić z naszej rodziny patologicznej i oszczędzić sąsiadów, poprosiłam Męża o podanie jednego (niestety) numeru od 1 do 97 :)
Po krótkim namyśle, jego strzał padł na numerek 50, pod którym czaił(a) się:
LISEK_1986
Gratuluję zatem ! Adresik na maila poproszę, coby króliś zawisł na lodówie jeszcze przed świętami i załapał się na jakieś świąteczne smakołyki :)
***
Przy okazji, życzę Wam owocnego przeżywania Świąt Wielkiej Nocy.
Uściski!
A liska mojego "już" tyle:
Elfica twarzy jeszcze nie ma, a to dlatego, ze ta podana we wzorze mi się nie podoba. Muszę ją więc jakoś przerobić- a to na "deser".
No i ta panieneczka w przeciwieństwie do oryginalnej ilustracji jest ubrana... :)
***
Czy zrobił Was dzisiaj ktoś "w balona" ? :) Mnie póki co oszczędzono, ale bardzo się pilnuję ;)
***
Bardzo dziękuję za miłe słowa dotyczące magnesików :) Kolory rzeczywiście żywe, optymistyczne i wiosenne- jak to we wzorach łowickich. Jeśli ktoś chciałby wzory tych 4 kwiatuszków- to poproszę informację w mailu: esia81@o2.pl
Uściski!
Niebawem moja przyjaciółka zamieszka w wymarzonym przez siebie domu z bali. A w środku znajdą się skrzynie drewniane, taborety, mebelki- wszystko wymalowane przez Nią osobiście w przepiękne ludowe wzory kwiatów. Malunki kaszubskie, krakowskie, łowickie- kolorowy zawrót głowy. Uznałam więc, że do kuchni i jej czarnej lodówy idealnie wpasują się magnesy z łowickimi wzorami. Ujrzałam je w jednej z polskich gazetek, których generalnie nie kupuję, bo jakoś nie mogę znaleźć tam niczego dla siebie. A tymczasem.. :) No więc gazetkę mam - a raczej stronę z wzorami łowickimi bo reszta została "poczytana" przez Piotrusia. Tak powstały 4 kolorowe ozdóbki :)
Pomysł na wykonanie magnesów nie jest mój. Najpierw swoim drinami upijała nas
Asia, która z kolei pomysł podpatrzyła od koleżanki
hafcikicinka26. Bardzo dziękuję za inspirację dziewczęta :)
A tak po kolei wyglądają kwiatowe hafty:
Len Belfast 32 ct, kolor naturalny
mulina DMC zwykła
haft co dwie osnowy płótna
krzyżyki- haft dwoma pasmami muliny
różnokolorowy filc, tekturka, folia magnetyczna samoprzylepna i klej :)
wymiary każdego magnesu: ok 5 x 6 cm
wzór: Kram z Robótkami wyd. spec.Wielkanocne 2014
Uściski!
Czas leci nieubłaganie. Dopiero co odważyłam się założyć bloga, a tu się okazuje, że to rok minął!
Jest to zatem doskonała okazja, żeby podzielić z Wami się tym co lubię :)
A nader wszystko kocham wszelakie puszki, puszeczki, pudełeczka, puzdereczka...:)
Ostatnio trafiłam na piękne, wiosenne, zielone puszeczki w Home & You. Nie omieszkałam zakupić sobie i którejś/któremuś z Was:)
W puszczeczkach znajdzie się zielony haftowany królik-magnes na lodówę, 5 arkuszy samoprzylepnej folii magnetycznej w rozmiarze 10x15 - bardzo przydatny gadżet w tworzeniu magnesów na lodówkę. Można docinać, przycinać jak tylko dusza zapragnie. Mulinki widoczne na zdjęciu i podgrzewacze w puszeczkach znajdą się również :)
Jakie zasady ?
Niewiele :) Wystarczy wpisać komentarz pod tym postem, w którym dacie znać, że z chęcią staniecie się właścicielami powyższego zestawiku oraz umieścić podlinkowany banerek na swoim blogu. Bycie obserwatorem nie jest konieczne. Jeśli ktoś chce- serdecznie zapraszam :)
" Sierotka " wyciągnie szczęśliwy los 13 kwietnia.
A tak w zbliżeniu wygląda króliś :)
***
Wkrótce zaprezentuję w jaki sposób wykorzystałam moją folię magnetyczną :)
Ściskam!