Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wróżki. Pokaż wszystkie posty

Nimue - La balançoire (Huśtawka) #1

 W tym miesiącu postanowiłam sobie, że w nagrodę za ukończoną wiewiórkę, rozpocznę nowy haft. Oczywiście to postanowienie idzie w parze z drugim: zakończyć kolejny zaległy haft. Staroć rozpoczęty w 2018 roku idzie do przodu, a w między czasie rozpoczęłam elfiego bobasa z serii Nimue. Chyba każdy w hafciarskiej branży kojarzy wielki bum kilka lat temu na te cudne wzory z serii NIMUE. Po wszystkich kanciastych wzorkach kwiatów i zwierząt pojawiających się w gazetkach, nagle pojawiły się One: magiczne elfy z baśniowego lasu. I mimo tego, że obecnie widzę jakieś niedociągnięcia we wzorach tu i tam, nawet tą "kanciastość" w odniesieniu do obecnie powstających wzorów prawie 3D, to ta magia i tajemniczość zawarta w serii Nimue chyba nigdy nie będzie mnie nudzić. I wiem, że wrócę do nich znowu :)


W lesie się zieleni i kwieci, korzystajmy z wiosny!
Uściski!




Fee Bleue

Fee Bleue...Wróżka..
Ale dla mnie Anioł...Anioł o imieniu Stefania...
Bardzo długo wyszywałam ten obraz mimo, iż ani on skomplikowany, ani dużych gabarytów. Ot jakoś wolno szło.
W końcu udało mi się go ukończyć dokładnie miesiąc temu. Niedługo przed Świętami Bożego Narodzenia, w noc, w której odeszła moja najukochańsza Babcia Stefania. Poszła dalej stając się Aniołem, którym tak naprawdę była już za życia. Najukochańsza, Najmilsza, Najcieplejsza, Najskromniejsza, Najpyszniej gotująca, Najlepiej drapiąca po plecach ;) I jeszcze wiele innych NAJ. Miałam ogromne szczęście, że była.. Miałam również szczęście, że mogłam się z Nią pożegnać, ostatni raz pogłaskać po spracowanych dłoniach, przytulić do zawsze pogodnej buzi, pogłaskać po głowie...ostatni raz. A kilka godzin później Ona poszła dalej a ja postawiłam ostatnią nitkę w tym obrazie...Pojawił się Anioł...
Dziękuję Ci za wszystko Steniu!
***
Jak wspomniaam obraz nie należy do najtrudniejszych, ale jednak sporo czasu zajęło mi wyszywanie go. Pierwsza prezentacja miała miejsce jeszcze w lipcu w roku 2016! Chciałam ją skończyć do końca wakacji- oto jak życie weryfikuje plany..

Dane techniczne:
płótno: Belfast 32 ct-kolor antyczny biały
mulina: Dmc wg rozpiski
krzyżyki:haft dwoma pasmami muliny
kontury: jedno pasmo muliny
rama: drewniana baza, pomalowana bejcą
wzór autorstwa  Валерия Касинская na podstawie ilustracji J.B. Monge

Bardzo serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia. U mnie marnie z organizacją karteczkową z okazji Świąt, a w tym roku wyjątkowo. Ale bardzo dziękuję za przecudne kartki stworzone własnoręcznie:  Basi S.,  Joasi-Brodziszkowi, Ani- Chrannie oraz Oli . To zaszczyt dla mnie i mojej rodziny móc cieszyć się widokiem tych pięknych kartek. Dziękuję!

Uściski ogromne!

P.S. A odwiedzających mnie na Instagramie i Facebook'u zapraszam do podglądnięcia moich tworów szydełkowych dla Synów :)
A.

Spring Witch # KONIEC

Bardzo się cieszę, że szop wywołał takie poruszenie :D Sądząc po ilości zapytań o wzór, nie tylko mnie urzekł bystrym spojrzeniem ;)
Mimo, iż przebiśniegi już się pojawiły to ja każdą wolną minutkę spędzam na stawianiu krzyżyków, licząc cichutko, że jednak posadzę gościa w kwitnącym kwieciu :)
Niewiele jednak tych minutek. Szop jest tłuściutki i ma bardzo zdrowe, lśniące futerko. A skoro lśniące to i ilość kolorów musi być konkretna. Także ten... ;)

A dzisiaj obiecane zdjęcia Wiosennej Wiedźmy. Koleżanki tej <-- klik panienki. Fotografowała się w tej samej scenerii co szop :)

Zapraszam:



Ta wersja jest zdecydowanie bez ozdobników, pewnie dlatego, że jest pierwszą z 4 wiedźmowych pór roku. Bacstitchy jej za to nie brakowało.. :) Szafirki to kolorowy zawrót głowy.



Tak jak pisałam pokazując Wiedźmę Jesienną, ta Dziewczyna dostała tę samą oprawę. Odnaleziona w piwnicy teściów stara, poobrazowa rama, którą mąż odnowił a ja pomalowałam. Uważam, że z tym haftem prezentuje się również przyzwoicie.





Dane techniczne:
wymiary: 19 cm x 28 cm
płótno: Belfast 32 ct, kolor naturalny jasny
nici DMC 34 kolorów, 3 mieszane
krzyżyki dwoma nitkami, kontury jedną i dwoma
projektantka wzoru: Katarina Gafenko
na podstawie ilustracji Julii Seliny

To tyle póki co w temacie sezonowych Wiedźm :) Zimowa czeka na dokończenie. Ale to pewnie w kolejnym sezonie.
Dziękuję, że zaglądacie.

Ściskam!


Winter Witch # 2

Dzisiaj miałam okazję w końcu wybyć z domu z chłopakami na krótki spacer. Przy okazji zrobiłam zdjęcie mini postępów w hafcie Zimowej Wróżki :)


W takim tempie, to ta panienka doczeka się sesji ale w scenerii wiosennej, a nie zimowej :)



Tym razem zdecydowałam się na wyszywanie konturów zaraz po zakończeniu strony. Później co za dużo to nie zdrowo :)



Jak tak teraz patrzę, to zdjęcia bardziej artystyczne niż poglądowe :) Ale robione na szybkościach, z Tomkiem w nosidle. 

***

Dziękuję za komentarze pod ostatnią częścią mini poradnika foto. Liczę, że się przyda!
Xgalaktyka, Madzia (Mniej Słów), Ewa Gawlik - dziewczyny, to Waszymi hafcikami bez pomysłu na sesję się zajmę :) Szczegóły omówimy mailowo :)

Uściski! 

Winter Witch # 1

Kochani, bardzo dziękuję za ciepłe słowa pod postem z Wiedźmą Jesienną. Bardzo miło czytać, że nie tylko mnie te panny zachwycają :) W związku z tym trochę nudno u mnie. Wiem. Ale lubię tą tematykę i już :)

Świątecznych tworów u mnie zero. Nie licząc łańcucha na choinkę :) Nie mam się więc czym chwalić w tym przedświątecznym okresie. Wywołuję więc na tapetę kolejną z wiedźmowej serii. Dla wielu najładniejsza. Ma coś w sobie. Takie ciepełko. Może przez te kocury, może przez książki, może przez imbryczki w otulaczach i parującą kawkę. Ale ile zdań- tyle opinii. Dzisiaj odsłona pierwsza. 


Dziubię ją pomalutku od dłuższego czasu. Niewiele czasu ostatnio na dzierganie. Wolne chwile to tylko wieczorową porą. Walczę wówczas, żeby nie zasnąć z dziećmi- zazwyczaj z marnym skutkiem :)


Ta wiedźma jest chyba najbardziej pracochłonną w wszystkich trzech. Dużo drobnych elementów i tło, które jest całkowicie  wypełnione, czego nie było w przypadku Wiedźmy Wiosennej i Jesiennej. Zejdzie mi z nią pewnie do lutego :) 

Tymczasem uściski ślę! 

Autumn Witch # KONIEC

Za oknami u niektórych z Was śnieg. Toż to grudzień, czas najwyższy. 
Ja dzisiaj przychodzę z małym wspomnieniem jesiennych kolorów.  
Jesienna Wiedźma doczekała się finału :)
Jako fanka ogromna wszelakiej maści wróżek, wiedźm, skrzatów gnomów i elfów, nieskromnie powiem, że jest piękna. Kosztowała trochę pracy, ale warto było. 
Przyznam szczerze, że ze wszystkich 4 rysunków Julii Seliny (do obejrzenia tutaj), to właśnie jesienna podoba mi się najbardziej. I to właśnie na jej wzór czekałam z utęsknieniem. Kiedy zobaczyłam go opracowanego przez Katarinę miałam mieszane uczucia. I w zasadzie wahałam się z jego kupnem kilka dni. Ale w końcu skusiłam się i nie żałuję. 
Pisałam kiedyś, że mam w swoich rekwizytowych zasobach ćmę...? :)
Udało mi się ten obrazek oprawić. Długo szukałam ramy, bo chciałam znaleźć tak uniwersalną, aby pasowała do wszystkich 4 Wiedźm. Będą się cyklicznie zmieniać na ścianie, z racji... niewystarczającej liczby ścian :) Najbardziej pasowała mi rama identyczna jak ta, w którą oprawiłam jarzębinową wróżkę --> klik. Dotarłam nawet do producenta, ale okazało się, że w tym wymiarze jaki potrzebuję takiej ramki nie ma. Pozostało mi więc stworzyć coś samodzielnie- co też zrobiłam. Rama obrazowa pomalowana wodną bejcą w kolorze hebanu. Pasuje i do Jesiennej Wiedźmy i do Wiosennej również :)

Dane techniczne:
wymiary: 20 cm x 27 cm
płótno: Belfast 32 ct, kolor naturalny
nici DMC 37 kolorów, 9 mieszanych
koraliki Mill Hill, jako winogrona oraz guziki w sukience
krzyżyki dwoma nitkami, kontury jedną i dwoma
french knoty (żółte środki fiołków) jednym pasemkiem
projektantka wzoru: Katarina Gafenko
na podstawie ilustracji Julii Seliny

***
Jeszcze chwilę musicie poczekać na kolejną część foto poradnika. Jakoś ostatnio mało ogarnięta jestem. 
Hafciarstko natomiast pozostaję wciąż w klimatach rysunków Julii Seliny... Cóż zrobić :)

Uściski!

Autumn Witch # 1

A nie sądziłam, że uda mi się dzisiaj pojawić na blogu. 
Zmiana czasu to maleńki plus dla rodziców. Dzieci idą spać "godzinę wcześniej" :) Zasiadłam więc zadowolona do haftowania, ale w międzyczasie tak paskudnie skaleczyłam środkowy palec prawej dłoni, że igły nie wezmę do rąk ze 3 dni na bank ;/ Zabrałam się więc za przerzucanie zdjęć do komputera i tym sposobem prezentuję początek nowego haftu - Jesiennej Wiedźmy.
Wzór stworzony przez tę samą autorkę co Wiosenna Wiedźma <- klik.





Nie mogłam się powstrzymać :) Wzorów łącznie będzie 4. Na każdą porę roku. Wiosna i Zima już jest, w opracowaniu jest Lato. I uparła się baba (ja), że chce mieć wszystkie 4. I co zrobisz ? ;)
Edit: Uprzedzając pytania: Wiosenna Wiedźma jest już skończona, ale czeka na zdjęcia z szafirkami. A te...w lutym ? :) Jakoś tak.

***
Bardzo dziękuję za piękne słowa pod postami z zakładkami!
I witam ciepło nowe osóbki, które zaglądają i słówko zostawiają.

Ściskam Was mocno! 

Fee Bleue # 2

Dziewczyny, bardzo bardzo dziękuję za komentarze pod notką z gryzakami! Oczywiście sam pomysł nie jest mój, bo podpatrzony w sieci i trochę przeze mnie zmodyfikowany. A amatorszczyzna, bo szydełkowym wirtuozem to ja nie jestem i tu i ówdzie poprawka by się należała :) Ale jak wspomniałam- dzieciaki zadowolone. (Mój Tomcio już z jednym zębem paraduje:) )

A dzisiaj chciałam pokazać postępy nad "Niebieską Wróżką". W moim wydaniu szarą:)
W tym miejscu chcę podziękować dobrym duszyczkom za przesłanie czytelnego wzoru. Haftuje się teraz o niebo lepiej. 




W międzyczasie na tamborku błękitna wiedźma, o której napiszę następnym razem. 

P.S. Niebawem również pierwszy post z króciutkiego cyklu jak fajnie fotografować hafty. Już teraz zapraszam i zachęcam do zbierania wszelakich darów jesieni (szyszek, listków, owoców, kasztanów, gałązek itp) Przydadzą się ;)

Uściski! 

Spring Witch # 1

Wrzesień. Nie wiem kiedy nastał. Czas pędzi. Nie leci, nie płynie, ale pędzi. 
Mój Starszy Syn to już przedszkolak (w teorii, bo od tygodnia zasmarkany w domu). Młodszy zaś to już turlający się, komunikatywny prawie pięciomiesięczny bobas. Jest co robić przy tym moim stadku :)
Ale żeby dzień do dnia podobny nie był, wieczorami dziergam :) Projekty jawne, mniej jawne i całkiem tajne, przeróżniaste :) W weekendy udaje mi się nawet uwiecznić te moje prace na zdjęciach. Brakuje mi za to czasu na to, aby pokazać się tutaj. Dzisiaj po raz pierwszy od miesiąca odpaliłam komputer. Kursik robienia zdjęć haftom, który pomalutku powstaje zapisuję w notesie :) Ot taki powrót do przeszłości.
 Ale dzisiaj obiecałam sobie, że ta jesień czająca się za progiem to czas najwyższy na nadrobienie blogowych zaległości. 

Dzisiaj rzecz o kolejnym moim "muszę go mieć". Niebieska wiedźma, czy inaczej Spring time, to wzór opracowany przez Ekaterinę Gafenko. Rysunek, na podstawie którego powstał wzór, wykonała  Lia Selina. Jako miłośniczka wróżek, elfów, gnomów zobaczyłam go i przepadłam. W tym momencie to mój numer jeden :) 




Prawda, że ma coś w sobie? :)


A jeśli ktoś miałby ochotę na bieżąco podglądać nad czym obecnie pracuję, to zapraszam na mój profil w aplikacji instagram. Z komórką mi po drodze, więc tam zaległości nie mam :)


Uściski!

Fee Bleue # 1

Kochane, bardzo dziękuję za komentarze pod anemonami. Ciepło na serduchu mi się zrobiło, że jeszcze zaglądacie, tym bardziej, że czas jakiś mnie nie było ani tutaj, ani na waszych blogach. Dziękuję! 
Cieszę się, że zdjęcia Wam przypadły do gustu. Z racji braku czasu powstają one spontanicznie w jednym miejscu- drewnianej altanie na wsi :) Całe szczęście dookoła jest mnóstwo łąk, pól i las, które właśnie dostarczają mi inspiracji. No i jeszcze prawie stuletni, dębowy stół, który widać na zdjęciach poniżej :)

Ostatnio otwarłam moją szufladę z zaczętymi haftami...no cóż. Nigdy nie miałam rozpoczętych więcej niż dwóch haftów....tymczasem okazało się, że jest ich znacznie więcej :o 
To przez ten szał, który mnie ogarnął, kiedy byłam w ciąży. Haftowałabym najchętniej 8 obrazków na raz. Postanowiłam więc, raz na jakiś czas powracać do tych rozpoczętych prac. I tak na pierwszy ogień wyciągnęłam Fee Bleue. Wzór, który opracowała Валерия Касинская na podstawie ilustracji J.B. Monge. 

Zdjęcia jakości średniej, bo robiłam je telefonem.





Przepiękny obrazek, który w dwóch wersjach kolorystycznych można również podglądnąć TU. Ja zdecydowałam się na haft wg oryginalnej rozpiski autorki. 
Na tę chwilę prawie cała sukienka zrobiona, zostało drugie tyle, czyli skrzydła :) Ale ponieważ wzór posiadam w kiepskiej jakości, to do tych skrzydeł nie bardzo mi spieszno. Mam jednak nadzieję do końca wakacji skończyć tą Piękność. 
Tymczasem korzystajcie z uroków lata! :)

Uściski! 

Mountain Ash Fairy, czyli Jarzębinowej Wróżki # FINAŁ

Ostatnie noce to dla mnie przecudnej urody pęknięte naczynko na licu, podkrążone oczy, nieobecny wzrok... Ale cóż tam moja uroda! Wszak zaparłam się i skończyłam Jarzębinową Wróżkę ! :)



Dużo czasu zajęło mi dokończenie tego cuda, ale bardzo się cieszę, że wytargałam ją z szuflady i skończyłam, bo moim zdaniem było warto. Efekt przerósł moje oczekiwania :) Jest piękna!






Wczoraj w nocy postawiłam ostatni krzyżyk, dzisiaj przez przypadek w osiedlowym sklepie znalazłam ramę i jak tylko wieczorem znalazłam chwilkę uciekłam pod balkon zrobić zdjęcia :))
Cieszę się, że Jarzębinka siedzi na pięknej i dorodnej jeszcze jarzębinie :)

Sam wzór do łatwych nie należy. Ale co tu dużo pisać, sama oryginalna ilustracja jest piękna, więc wzór nie mógł być banalny. Ilość konturów również zrobiła na mnie wrażenie :)





Wybaczcie ilość zdjęć, ale musiałam przecież :)

No i w tej chwili mogę być JARZĘBINOWĄ pełną gębą ;)

Dane techniczne:
- Aida 20 ct
- mulina DMC wg legendy - 29 kolorów
- całość wraz z konturami - haft jednym pasem muliny
- wymiary samego haftu- 19x24 cm
- opracowanie wzoru- DMC, na podstawie ilustracji Cicely Mary Barker

*** 
Gdyby ktoś miał ochotę również wyszyć ten obraz to podsyłam TU fajną kopię wzoru. 


Uściski! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...