UWAGA: Nie zajmuję się rozprowadzaniem schematów do haftów.

piątek, 17 marca 2017

Szop w przebiśniegach #2

Witajcie!
Czy ktoś jeszcze podobnie jak ja leci na oparach energii w ostatnim czasie? Zimno nie odpuszcza (dzisiejszy dzień  pomijając), infekcje i inne choróbska również nie odpuszczają. Szpital u nas pełną parą, z małymi tygodniowymi przerwami... Antybiotykoterapia zalecana przez pediatrów zapętliła cała chorobową sytuację i w tym momencie  zawzięłam się i moich chłopaków próbuje na nogi stawiać naturalnymi metodami leczenia. Mocno wierzę, że w końcu się uda wzmocnić ich odporność.

W związku z powyższym szopa w przebiśniegach przybyło malutko. Ostatni raz igłę trzymałam ponad 2 tygodnie temu. Albo nawet więcej. Kawałek brzuszka szopa przybył właśnie w ciągu tygodniowej przerwy od chorowania moich dwóch Cudów Świata. 
Spacerując po lesie posadziłam przystojniaka w przebiśniegach i telefonem cyknęłam parę zdjęć. Ich jakość pozostawia wiele do życzenia. Ale nie wiem kiedy znowu pokażę postępy, więc jest jak jest :)





Kalendarzowa wiosna już za kilka dni, więc życzę nam wszystkim temperatur 15+ :)

P.S. W najbliższym czasie zmieni się odrobinę wygląd tej strony, więc odwiedzając mnie tutaj proszę nie być zaskoczonym ;)

Uściski! 

piątek, 24 lutego 2017

Spring Witch # KONIEC

Bardzo się cieszę, że szop wywołał takie poruszenie :D Sądząc po ilości zapytań o wzór, nie tylko mnie urzekł bystrym spojrzeniem ;)
Mimo, iż przebiśniegi już się pojawiły to ja każdą wolną minutkę spędzam na stawianiu krzyżyków, licząc cichutko, że jednak posadzę gościa w kwitnącym kwieciu :)
Niewiele jednak tych minutek. Szop jest tłuściutki i ma bardzo zdrowe, lśniące futerko. A skoro lśniące to i ilość kolorów musi być konkretna. Także ten... ;)

A dzisiaj obiecane zdjęcia Wiosennej Wiedźmy. Koleżanki tej <-- klik panienki. Fotografowała się w tej samej scenerii co szop :)

Zapraszam:



Ta wersja jest zdecydowanie bez ozdobników, pewnie dlatego, że jest pierwszą z 4 wiedźmowych pór roku. Bacstitchy jej za to nie brakowało.. :) Szafirki to kolorowy zawrót głowy.



Tak jak pisałam pokazując Wiedźmę Jesienną, ta Dziewczyna dostała tę samą oprawę. Odnaleziona w piwnicy teściów stara, poobrazowa rama, którą mąż odnowił a ja pomalowałam. Uważam, że z tym haftem prezentuje się również przyzwoicie.





Dane techniczne:
wymiary: 19 cm x 28 cm
płótno: Belfast 32 ct, kolor naturalny jasny
nici DMC 34 kolorów, 3 mieszane
krzyżyki dwoma nitkami, kontury jedną i dwoma
projektantka wzoru: Katarina Gafenko
na podstawie ilustracji Julii Seliny

To tyle póki co w temacie sezonowych Wiedźm :) Zimowa czeka na dokończenie. Ale to pewnie w kolejnym sezonie.
Dziękuję, że zaglądacie.

Ściskam!


środa, 22 lutego 2017

Szop w przebiśniegach :)

Dziewczęta, z całego serca raz jeszcze dziękuję za udział w zabawie, dziękuję za cieplutkie słowa dotyczące moich zbójów dwóch :) Nieskromnie i subiektywnie rzeknę, że rzeczywiście są do zjedzenia, nie tylko jak śpią ;)

Pozostając w temacie wiosny, która tuż tuż chciałabym dzisiaj pokazać postęp pracy nad szopem siedzącym w przebiśniegach :) 
Wzór stworzyła Ekatarina Chaykovskaya. Powstał on na podstawie ilustracji Julli Seliny. Autorki rysunków Wiedźm i zwierzątek w sweterkach. Muszę przyznać, że wzory tej projektantki wzorów są zdecydowanie dokładniejsze niż te od Kateriny Gafenko (której niezmienną fanką nadal jestem) :)
Ale przez to, że wzory są dokładnym odzwierciedleniem ilustracji, są też wyjątkowo pracochłonne. Ilość kolorów, łączeń i konturów jest szalona :) Ale jak zwykle w takim przypadku efekty są super. 


Szop dzięki konturom od razu dostał mordkę i jest bardzo pocieszny i przystojny :)



Bardzo chciałabym go skończyć tej wiosny, ale to czas i moje chłopaki pokażą :)

P.S. W tle "Konik Garbusek", wydanie z 1956 roku :)



Edit: Szop ma wyglądać tak:


Uściski! :)

niedziela, 19 lutego 2017

Wyniki Candy

Mało brakowało a przegapiłabym termin upływu mojej zabawy. Kompletnie wypadłam z blogowego świata w ostatnich tygodniach. Choróbska dzieciaków nie opuszczają. Starszak jako początkujący przedszkolak łapie odporność, czyli tydzień w przedszkolu i trzy tygodnie w domu. Młodszy zaś, ząbkujący z obniżoną odpornością, mimo karmienia cycem łapie od starszaka wszystko jak leci. Nie muszę pisać, że przeziębienie u takiego malucha to nic fajnego. Skrawki wolnego czasu w ciągu dnia spędzam jako królewna, koń kowboja, pirat, wykonawca akcesoriów do zabawy, takich jak mapy, korony, lunety itp...
Zatem Wiedźma zimowa pewnie doczeka się finału kolejnej zimy :) Bo w głowie mi już wiosna! Tak bardzo jej chcę! Wczoraj pojechałam nawet na wieś  i zrobiłam zdjęcia wiosennej panience, czyli Spring Witch. Mam nadzieję niedługo pokazać ją tutaj :)
(jeśli ktoś chce, na Instagramie mała zajawka z tej sesji)

Wracając do tematu. Dzisiaj rano udało nam się rodzinnie zająć tematem candy. Mąż zawijał dzielnie karteczki, które opisałam. Chłopcom przypadło losowanie. Chęć w zabawie zdeklarowało aż 110 osób! W życiu się takiej liczby nie spodziewałam. Cieszę się bardzo! I aż serducho zapikało na ten brak czasu, bo zestaw tylko jeden... Może następnym razem.

A oto i fotorelacja:

Zebranie się komisji


Ręka losująca w ruchu, młodszy uczestnik ma całe losowanie w nosie, ponieważ oddaje się poznawaniu zaślepki do aparatu:)


I oto ta jedyna wyłoniona, widać ?


Z bliska:


Brodziszku gratulacje ! :))
Poproszę adres do wysyłki :)

Potem już były harce wśród karteczek :)


Jeszcze raz serdecznie dziękuję Wam za udział w zabawie. I do następnego!

Uściski!

piątek, 20 stycznia 2017

Czekając na wiosnę... CANDY

Dzień co raz dłuższy....do wiosny bliżej niż dalej. W marketach już można kupić hiacynty, na przełomie lutego pojawią się szafirki....już naprawdę niedługo :)
Tak sobie pomyślałam o tych niebieskich uroczych kwiatuszkach i wpadł mi do głowy pomysł, aby umilić którejś z Was oczekiwanie na wiosnę. 


Może znajdzie się ktoś chętny na ten zestaw w błękitnościach. Błękity jako symbol mijającej zimy :D
Podzielić się chcę:
 zakładką z niebieskim Muminkiem, którą zrobiłam na tę okazję. To na wypadek, gdyby ktoś chciał umilić sobie oczekiwanie na wiosnę czytaniem.


Dwa kawałki lnu Belfast 32 ct. o wielkości 35x35 cm. Jeden w kolorze, którego w Polsce chyba nie ma- niebieski vintage o numerze 5139. Kolor zbliżony do muliny DMC 800 (którym zresztą haftowany był Muminek). Drugi zaś kawałek to biel. Materiały niezbędne do spędzania wieczorów przy igle. 


A reszta to akcesoria i łakocie dla ciała :) kubeczek na coś dobrego no i puszeczka z czekoladkami :D (mój ulubiony czasoumilacz)


Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam serdecznie. Wystarczy pod tym postem wyrazić chęć wzięcia udziału i u siebie na blogu, na pasku bocznym, umieścić powyższe zdjęcie z odnośnikiem do tego postu.
Zapisy są do 18.02 włącznie. :)


Edit: Okazuje się, że wspomniane błękitne płótno jest dostępne w Polsce :)


Zimowa Wiedźma dziękuje ogromnie za tak ciepłe przyjęcie w zimnej scenerii :)

Uściski!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...