Jak fajnie fotografować hafty #2

11:04 Jarzębinowa 38 Komentarzy

Dzisiaj kolejny post z cyklu "jak fajnie fotografować hafty"<- klik do części pierwszej. Tym razem będzie słów parę o tle, rekwizytach, czyli o aranżacji sesji. Dostaję dość sporo zapytań jak to zrobić, żeby zdjęcia wychodziły jak Twoje (rumieniec na twarzy autorki) :) Dziękuję.


Aranżacja, to inaczej ułożenie ustawienie, wyeksponowanie naszej pracy tak, aby maksymalnie wydobyć z niej jej piękno. Na powodzenie naszych starań wpływ ma wiele czynników. Nie tylko te techniczne, o których mowa poniżej i w następnym odcinku tego kursu (kadr, ostrość, ustawienia w aparacie). Wiele zależy również od wyobraźni autora, od jego smaku, gustu. Nie jestem w stanie podać na tacy przepisu jak zrobić aranżację do haftu, aby wyszedł super.  Ale na końcu tego postu napiszę jak to wygląda u mnie. Myślę, że niektórym z Was, które nie wiedzą jak ugryźć ten temat, te moje wypociny mogą pomóc. Polecam również popuścić wodze fantazji:) Tymczasem zaczynamy.

3. TŁO

Temat tła w pokazywaniu postępów pracy w zasadzie mógłby nie istnieć. Bo można pokazać sam fragment haftu. Wystarczy ładnie wyeksponować materiał, na którym haftujemy (wyprasowany, bądź na tamborku), zrobić zbliżenie na haft i gotowe. 


Ja osobiście lubię robić mini aranżację również kiedy pokazuję na jakim etapie haftu jestem. Przykładem niech będzie na przykład to zdjęcie mojej Jesiennej Wiedźmy:


W tym przypadku pomysł sam się nasunął, ze względu na dynię, którą wiedźma trzyma w dłoniach. Akurat w tamtym tygodniu dynia gościła również u nas w kuchni :)  Jako tło posłużyły mi moje dechy. I tak oto w 15 minut spędzonych na balkonie, zrobiłam zdjęcia i zaprezentowałam początek nowego projektu. Inaczej sprawa się ma z pokazywaniem gotowej pracy. Jak ugryźć to co jest na drugim planie zdjęcia ?
Po pierwsze i najważniejsze. Tło powinno być tłem :)
Nie powinno przyciągać uwagi a wręcz przeciwnie- odciągać uwagę czytelnika w kierunku haftu.
A więc stawiamy na kolory stonowane, spokojne, zero pstrokacizny czy kolorowych kocyków. Warto wziąć również pod uwagę jaka kolorystyka będzie pasować do haftu. Np. do obrazka w kolorach jesieni na pewno jako tła nie użyjemy koloru różowego.  W tym temacie trzeba więc być ostrożnym.


Pokrowiec na deskę do prasowania sam w sobie fajne ma kolorki,ale w połączeniu z kolorami Mucha - moim zdaniem totalnie się gryzie. 


Tutaj jako tło posłużył mi kawał lnu, z którego uszyte mam ściereczki. Lubię motyw takiego zgniecionego materiału. W tym przypadku jest to akurat kwestia gustu, bo wiem, że nie każdemu taki styl może się podobać. Natomiast kolor tła całkiem przyjemnie współgra z kolorami haftu i nie odciąga od niego uwagi.

Co możemy wykorzystać jako tło fotografując w domu?
No to dzielę się kolejnym pomysłem, który mogłyście zauważyć w ostatnim poście. W jego realizacji pomógł mi nieoceniony Małżonek :) Otóż: 3 deski długości około 130 cm , szerokości 15 cm zostały przecięte w połowie tak, że powstało w sumie 6 sztuk desek o długości około 65 cm. Z jednej strony pomalowane zostały na biało, a po wyschnięciu druga strona pociągnięcia impregnatem. Tyle :) Przyznaję, że nigdzie w mieszkaniu nie mam takiej fajnej białej podłogi. Kiedyś jak już daj boziu w końcu się wybudujemy, będę mieć dużo miejsc do wykorzystania jako tło- fajne deski tarasowe i kamień w łazience na podłodze, i piękny trawnik i kominek obudowany cegłą i dębowe schody i beton w piwnicy i....Ok wracam do rzeczywistości i M2 :)
Póki co tych 6 desek i dębowy stół na działce muszą mi wystarczyć :)

Co jeszcze służy mi jako tło?
-arkusze jednokolorowego bristolu
-papier pakowy
-kremowa narzuta na łóżko
-popielaty koc
-prześcieradło
-kawał szaroburego lnu
-podkładki na stół
-ściereczki kuchenne
-długa spódnica
-kurtka mojego męża
-mój ślubny szal


Jak widać wiele sprzętów czy powierzchni w domu możemy wykorzystać jako tło. Cały widz polega na tym, aby tak wykadrować zdjęcie, aby nie było widać co jest tłem :) A o kadrze później. 

Inna bajka to fotografowanie na polu (dla nie Małopolan- na zewnątrz, lub na dworze :)). Tam najczęściej korzystam:
- trawa
-drewniany dębowy stolik
-surowe deski
-pniaki
-podszycie leśne 
-liście
Ale mogą to być również płytki chodnikowe, mury, elewacje, piasek, itp. Parę dni temu spacerując przechodziłam koło ruin Zamku Żupnego i w głowie zabłysł mi pomysł na zrobienie sesji jednego z haftów, nad którymi pracuje. I te resztki muru ceglanego  zostaną przeze mnie użyte jako tło, które wykorzystam również w aranżacji zdjęcia. 

4. REKWIZYTY

No dobrze. Mamy już pięknie przygotowany do prezentacji gotowy haft. Mamy wolną sobotę, odpowiednie światło i wybrane miejsce. Mamy tło. Ustawiamy naszą pracę, bierzemy aparat do ręki i pstryk.
Jest fajnie, jest odpowiednie światło, tło jest tłem i nic nie zagłusza naszej pięknej pracy. Ale... jest smutno, nudno. Dla przykładu poniżej prezentuję zdjęcie, które zrobiłam chcąc pokazać postępy w Fee Bleue.  


Zdjęcie to wcześniej nie zostało pokazane na blogu. Kolory haftu są bardzo delikatne. Tło szare. Smutno. Wtedy robiąc zdjęcia postanowiłam jednak haft wyprowadzić na pole i tym sposobem powstało między innymi takie zdjęcie:


Tłem w tej sesji były deski jakiegoś podestu na dziedzińcu Muzeum Żup Krakowskich w Wieliczce. Rekwizytami: liście z pobliskich plant, sznurek jutowy, nożyczki i miechunka, która uwielbia być fotografowaną ;)
Jestem pewna, że odbiór tych dwóch zdjęć jest równie różny jak one same. Wniosek? Rekwizyty mogą nam urozmaicić zdjęcie, spowodują, że coś się na nim zacznie dziać. Zdjęcie nabierze pewnego rodzaju trójwymiarowości, haft ożyje, a przede wszystkim przykuje uwagę czytelnika. Śmiem twierdzić, że to własnie rekwizyty do zdjęć "robią robotę". :) 
Jednak układając naszą scenografię należy pamiętać o tym, że choć mają one za zadanie urozmaicać haft i zdjęcia, to wciąż muszą być tylko drugim planem, uzupełnieniem całości. Trudne zadanie, które przyznaję mnie nie zawsze się udaje. Trzeba uważać, żeby nie przesadzić nie tylko w ich ilości ale również jakości, czyli tym co dodajemy do zdjęć.Czasami lepiej mniej niż więcej. 

Co możemy wykorzystać jako dodatek do zdjęcia naszej pracy? Wszystko. Absolutnie. Mój trzylatek z mlekiem matki chyba wyssał zmysł patrzenia na boki, pod kątem tego co mogłabym wykorzystać do zdjęć. Zbiera mi liście, szyszki, kamienie, ostatnio nawet pęk muchomorów przytargał i wszystko to: "Mamo to do Twoich zdjęć, do faftów. Fowaj." (tłum. haftów, schowaj). Natomiast kilka dni temu mój Mąż przeszedł samego siebie. Wyspindrał się po ścianie do kąta na klatce schodowej i z pajęczyny wyplątał doskonale zachowaną zasuszoną ćmę.... Schował do pudełeczka, bo na pewno wykorzystam do zdjęć...:D Także ten... :) Dlatego też na końcu jednego z postów zachęcałam do zbierania darów jesieni. Te są idealne na tą porę roku w naszych inscenizacjach.




Muszę przyznać, że typem chomika nigdy nie byłam, ale od jakiegoś czas mam w domu kuferek i papierową torbę, w których skrywam dary natury:
-liście, szyszki, zasuszone drobne owoce zasuszone kwiaty, bazie, pióra, żołędzie, kasztany, patyczki (muchomorków jednak nie ;))
Do zdjęć wykorzystuję wszystko, co kojarzy mi się z danym haftem, lub co może po prostu fajnie wyglądać. Sezonowo owoce, (po warzywa się jeszcze nie skusiłam, ale kto wie:)), roślinki, a przede wszystkim KWIATKI(!?). Są też sznurki, guziki, magnesy trzymające igły, nożyczki.
Tych mam kilka par, ale w hafcie korzystam tylko z dwóch - reszta to rekwizyty. 
Nie będę wymieniać wszystkiego co możemy użyć, bo wiadomo- trochę tego jest. Odsyłam za to po inspirację do moich sesji ;)

5. HAFT+TŁO+REKWIZYTY =ARANŻACJA 

I teraz słów kilka o aranżacji. Jak napisałam na samym początku nie ma jednego przepisu na to jak zrobić super zdjęcie naszej pracy. Wszystko jest kwestią gustu, naszej wyobraźni i tych czynników technicznych, o których wyżej. 
Napiszę natomiast jak wygląda to u mnie po kolei z tworzeniem zdjęć.
Pierwszą sprawą jest to, że najczęściej wybierając co będę haftować, już wiem jak to wykorzystam. Niewiele mam prac w szufladzie. A skoro już wiem jaki użytek zrobię z mojej pracy, to później jest już prościej. Kolejną sprawą jest to w jaki sposób oprawię/wykończę/użytkuję haft. W przypadku oprawy trzeba być ostrożnym i zdać się na własny gust. Niekoniecznie coś co u innych nas zachwyci, będzie pasowało do naszych wnętrz. Dalej- jeśli haftujemy motyw, który ma być dalej gdzieś wszyty, to fajnie by było, aby sesję zrobić już z gotową pracą. My możemy mieć w wyobraźni super hiper obraz tego jak wykorzystamy pięknie wyhaftowane bratki, jak cudownie będą się prezentować na torbie płóciennej. Robimy, więc sesje samym kwiatkom i....efektu wow nie ma. Odbiorca nie zobaczył tych bratków pięknie wszytych w płócienną torbę, sfotografowaną na gałęzi wśród pąków bazi. A więc moim zdaniem sesja gotowej, dokończonej, oprawionej pracy.
No i teraz gdzie wyprowadzić tą naszą pracę, co położyć na zdjęciu i czego użyć. Jeśli przyjrzeć się moim zdjęciom, bardzo łatwo zauważyć, że aranżacja jest ściśle związana z tematem haftu. Koniec kropka.
I tak:
MAD BLUE BIRD - nabzdyczony ptaszek siedzący na pniu, zdjęcia robione na drzewie, a także wśród polan drewna.
JARZĘBINOWA WRÓŻKA- zdjęcia robione na sznurku rozciągniętym na drzewach owocującej jarzębiny
REINE LUCIA- żółta róża fotografowana wśród żółtych kwiatków (same róże byłyby za drogie :)) A skoro kwiaty to i wazon.
ZAJĄC POCZTOWY- moim zdaniem jedna z najbardziej udanych moich aranżacji, a jednak nie do końca podobająca się chyba:) Akcesoria do tej sesji zbierałam kilka miesięcy. Skoro zając pocztowy, to listy, a jak listy to i pióra i atrament.
PICHET AUX ANEMONES- zawilce. Muszę przyznać, że przed zrobieniem zdjęć tej pracy szukałam tych kwiatów w wielu miejscach. Kwiaciarka z pobliskiej kwiaciarni miała mnie dość. Niestety to nie ta pora roku :) Ale ponieważ kolory letnie, wykorzystałam więc to, co sezonowego akurat na mojej działce posiadałam i co kolorystycznie do pracy pasowało.
I tak dalej i tak dalej. W każdej jednej mojej sesji odnajdzie się motyw z tematyki haftu.
Kiedy już temat sesji mamy ogarnięty, to reszta idzie z górki. Dorzucenie kilku extra rekwizytów, typu nożyczki, kamyczki, sznureczek, guziczek przychodzi samo. Trzeba zrobić zdjęcie, krytycznie spojrzeć, czy nie za dużo, a może coś zmienić, dodać, pokolorować, wyeksponować. TRZEBA PRÓBOWAĆ!

Podsumowując temat scenografii, aranżacji haftu chcę zwrócić na 4 bardzo ważne punkty:
 wyobraźnia- dajmy się jej ponieść,
 odwaga- nie bójmy się. Metoda prób i błędów to najlepsza metoda do nauki. Dzisiaj gorzej następnym razem lepiej. Polecam obejrzeć moje zdjęcia z początków tego bloga :) Cóż większość teraz bym wywaliła, ale nie o to tutaj chodzi :) Człowiek się uczy cały czas!
 zaangażowanie- nic nie przychodzi samo. Trzeba się nie tylko pogłowić, ale jeśli już jakiś pomysł przyjdzie nam do głowy, to w miarę wolnego czasu, zasobów materialnych warto próbować zrealizować nasz cel i wyobrażenia.
● cierpliwość- wiadomo, że nie od razu Kraków zbudowano:)
 praktyka, praktyka, praktyka... jeszcze raz praktyka :)

Część # 3

To chyba tyle na dzisiaj. Dziękuję za pytania pod pierwszym wpisem o fotografowaniu. Staram się odpisywać na bieżąco. Postawiono przede mną też kilka wyzwań np. jak ująć błyszczące elementy haftu. Małgosiu- będę próbować :)
Czekam na więcej! :) 
Następny wpis będzie chyba ostatnim. No chyba, że przyjdzie mi do głowy coś jeszcze. Szykuję też małą i miłą (mam nadzieję) niespodziankę/propozycję dla moich obserwatorek. Ale o tym następnym razem.

Uściski! 

Powiązane:

38 komentarzy:

  1. Super, że o tym piszesz i pokazujesz krok po kroku jak to wygląda na Twoim przykładzie. I doceniam zaangażowanie, z jakim podeszłam do tematu. Chętnie poczytam więcej takich merytorycznych postów okraszonych Twoimi pięknymi zdjęciami. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajnie się czytało. Kiedyś jak prezentowałam magnes, czy świąteczne zawieszki, tło robiłam z chusteczek kuchennych i ozdobnych, aranżacja też jakoś poszła. Według mnie najtrudniej jest zrobić dobre zdjęcie przy dużych haftach. Postaram się jak najlepiej skorzystać z Twoich rad, najbardziej czekam na trzecią część odnośnie ostrości, bo często robię to na "chybił trafił" w aparacie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny inspirujący i ciekawy post. Przeczytałam i wezmę sobie do serca :)
    Uwielbiam Twoje aranżacje...wszystko zawsze jest takie spójne, perfekcyjnie dobrane, ale haft i tak wiedze prym w całości. Cały czas staram się stosować Twoje wskazówki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nieustannie podziwiam Twoje hafty i zdjęcia :) Mam nad czym pracować ;) Dziękuję, że zdradziłaś jak to u Ciebie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie to wszystko opisałaś:-)) A Ci Twoi mężczyźni - do pozazdroszczenia, zdobywają rekwizyty z takim poświęceniem:-)) Wiele fajnych wskazówek, na pewno któreś wykorzystam. Bardzo dziękuje i ciepło pozdrawiam:-))

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie się to czyta, a z podpowiedzi warto skorzystać!
    no i jeszcze tego domu życzę, co by artystyczne przestrzenie się mnożyły!

    OdpowiedzUsuń
  7. DZIĘKUJĘ, Aga!
    Pięknie i prosto wszystko opisujesz, bardzo przyjemnie się czyta, a teraz trzeba zastosować w praktyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo się cieszę, że tak przystępnie podpowiadasz jak zrobić ładne i ciekawe zdjęcia. Dla mnie temat tym bardziej przydatny, bo dopiero zaczynam swoją przygodę z blogowaniem, a co za tym idzie również z samymi zdjęciami. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Śliczny elf :D
    Mam podobne chwyty co do robienia zdjęć :) Fak t że jednak zdjecia najprzyjmniej robi mi się na łonie natury, tylko czasami aura nie sprzyja i wtedy trezba biegać ze sztucznym tłem po domu :D
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Będę próbować! Wskazówki przyswajam i będę próbować stosować się do nich, bo jak widać po Twoich zdjęciach warto! Dzięki wielkie za te cenne podpowiedzi :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Dzięki wielkie za wszelkie wskazówki! Zawsze podziwiam Twój zmysł do wykonywania zdjęć. Każda wskazówka jest dla mnie niezwykle cenna, bo ja i robienie zdjęć to niezwykle słabe połączenie! Ale! Z Twoimi radami na pewno będzie mi łatwiej! Dziękuję za ten post jeszcze raz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czytam i czytam, i chyba kilka razy przeczytam, żeby wszystko zapamiętać ;)
    Super post!

    OdpowiedzUsuń
  13. No i co tu dodać... Dziewczyny już wszystko napisały. Dzięki za świetne wskazówki!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wspaniały wpis, ten i poprzedni o robieniu zdjęć! Zawsze z zachwytem obserwują zamieszczane tu zdjęcia, cieszę się, że od teraz będę mogła korzystać z kilku rad.

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję za kolejną część porad. Przy sesjach starałam się korzystać z poprzedniej lekcji. Też lubię wykorzystywać do tła stare deski,kamienie,czy omszałe kafle ogrodowe.

    OdpowiedzUsuń
  16. A teraz tylko dokładnie przyswoić i stosować :)Dzięki za dobre rady.

    OdpowiedzUsuń
  17. Niesamowite wskazówki dla hafterek, aczkolwiek i ja wyciągne z tej lekcjii wnioski :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Great post thanks a lot.
    Beautiful stitches
    Compliments

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję cyklu, bardzo przydatny, prosty, jasny i z przykładami. Super. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Dziękuję za wprost złotą informację!

    OdpowiedzUsuń
  21. Mistrzostwo świata Aguś - dziękuje o pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chyba założę sobie kartonik z darami natury:) po raz kolejny dziękuję za przydatne wskazówki i czekam na więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Genialny poradnik, chociaż nie dla mnie jako, że nie pokazuję haftów w aranżacjach, skupiam się na samym obrazku i z tym mam kłopoty. Czy korzystasz może z namiotu bezcieniowego?

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo dziękuję za tak cenne wskazówki.Do tej pory nie zwracałam uwagi na aranżację i dzięki Tobie widzę jakie to ważne.Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  25. Swietne te Twoje wpisy! Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  26. jesteś mistrzynią masz idealne oko a nikt nie uwierzyłby chyba nie czytając że takie zdjęcia wychodzą na balkonie:)
    ech podziwiam i zawsze wracam w te progi z ciekawością co tu znajdę jarzębinowego:)

    OdpowiedzUsuń
  27. No i kolejne ciekawe informacje. Wykorzystam ale Tobie i tak nie dorównam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Bardzo praktyczne wytyczne, podziwiam Cię za cierpliwość i czekanie na moment, kiedy uda Ci się wszystko uzbierać do danej aranżacji :) Pierwsza zmiana w dobrym kierunku, jaką poczyniłam odkąd przeczytałam Twoje instrukcje, to zaprzestanie fotografowania moich haftów na ciemnym tle mojego kuchennego stołu :D W domu zagościł biały bristol ;) Ale zdjęcia jeszcze na leniuch, bez aranżacji.

    Post zapisuję do mojej domowej biblioteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Znakomity post! czytam go po wielokroć :) dziękuję szczególnie za krótkie wspomnienie jak powstawały niektóre Twoje sesje, tą z zającem pocztowym uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo interesujący post i akurat na czasie. A że zdjęciami swoich prac (zwłaszcza tych niebiżuteryjnych) miewam kłopoty. Dziękuję bardzo i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Dzięki za bardzo ciekawe informacje i mnóstwo wskazówek.
    Tylko trochę żałuję, że nie można sobie tego zapisać.
    Będę niecierpliwie czekać na następne...
    Pozdrawiam ciepło :*

    OdpowiedzUsuń
  32. Fajny pomysł z deskami!
    Jesteś Mistrzynią FOTO wśród hafciarek, jak widać nie trzeba mieć papierka by nią być :) Nie wiem czy mimo Twoich wskazówek moje zdjęcia się polepszą ale będę brała pod uwagę cenne wskazówki :) Ide czytać dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetny tutorial, ostatnimi czasy postanowiłam sobie, że będę próbować robić coraz to lepsze zdjęcia. Część wychodzi, część nie, co prawda nie mam ręki do haftów ale i tak bardzo Twój tutorialik mi się przyda do zdjęć biżuterii i tym podobnych. Bardzo podoba mi się twój sposób pisania :D Jak dla mnie wcale nie musi być w punktach. Lecę czytać część trzecią :D
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  34. Piękne hafty, piękne sesje zdjęciowe i wielce przydatne wskazówki. Dopiero dzisiaj dotarłam do Twojego posta(jestem nowa w blogosferze) i jestem z tej wizyty bardzo zadowolona.Chętnie bym "wywaliła" moje dotychczasowe zdjęcia, ale ... pierwsze koty za płoty, poprawię się, bo warto.Serdecznie pozdrawiam i dziękuję.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde słówko :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...