L'automne en bouquets V.Enginger # 1

19:47 Jarzębinowa 76 Komentarzy

Sto lat upłynęło od mojego ostatniego posta! :)
No dobra- nie sto, ale ponad miesiąc i to dla mnie rzeczywiście długo. Ale szczerze mówiąc nie sądziłam nawet, że w wakacje uda mi się dokonać chociażby jednej publikacji!
Nowa rzeczywistość (po rocznym urlopie rodzicielskim) to nie bajka i ogarnąć się w niej nie jest łatwo. Ale wiem również, że tak już będzie do emerytury! :) Zostaje zatem pomalutku, po kawałeczku dzielić wolny czas na chwile przyjemności. Dozować umiarkowanie a wtedy wszystko smakuje bardziej! Każda przeczytana strona, każdy postawiony krzyżyk.. :)

Od ukończenia mojego skrzata ze ślimakiem (dziękuję za wszystkie słowa uznania pod adresem tej parki! ), pomalutku dziubię obraz jesiennych kwiatów. Taaak, nie bardzo to bajkowy klimat, ale obraz powędruje do  moich rodziców :)
Wybrałam wzór V. Enginger pt: jesienny bukiet. Kwiatka na razie niet, za to prawie cały dzbanek już jest :)


***

Nie miałam okazji podziękować w tym miejscu dwóm kochanym dziewczynkom za dobra jakie na mnie spłynęły za ich pośrednictwem :)
Oli za zupełnie przypadkową i niespodziewaną wymianę nożyczek na przepięknej urody bransoletki, w moich ukochanych kolorach błękitu.
Olu- noszę prawie codziennie i jeszcze mi się nie znudziły ! Dziękuję! :)


Dziękuję również Natalce za cudowną, misternie wykonaną i dopracowaną mistrzowsko zawieszkę, którą (nie)zasłużenie dostałam za swoje gadulstwo :) Nati- bardzo dziękuję. Zawieszka zdobi mój kącik robótkowy i co rusz ląduje wyżej i wyżej- bo dla łapek Piotrusia jest skarbem! :)


***

I ostatnie słówko do wszystkich moich obserwatorów. Nawet nie wiem kiedy uzbierało się Was tyyyle! :) Bardzo serdecznie dziękuję i witam nowych obserwatorów. Mam nadzieję, iż mimo mojej rzadkiej bytności tutaj będziecie zaglądać :)

Uściski! 

76 komentarze:

Bardzo dziękuję za każde słówko :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...