Motylek

11:58 Jarzębinowa 30 Komentarzy

Zimno, ponuro za oknem, wietrznie. W zasadzie to dobrze, bo przymrozki wytępią choć trochę bakterii; ponuro, więc można bez wyrzutów sumienia usiąść w fotelu z książką czy robótką w czasie kiedy wiatr rozwiewa małopolski smog :)
Mnie dzisiaj przypomniało się lato i późna jesień. Ta kolorowa, która w tym roku rozpieściła nas temperaturami. W sierpniu wyszarpując odrobiny wolnego czasu, z powodu olbrzymiej tęsknoty za krzyżykami postanowiłam popełnić maleńki hafcik i ozdobić nim jesienno-wiosenną kurtkę. Jak w sierpniu zaczęłam- tak w październiku skończyłam :) Pracę pokazywałam na Facebook'u i na Instragramie już jakiś czas temu, ale w ramach postanowienia, że postaram się nie zaniedbywać bloga pokazuję i tutaj. Zapraszam więc na złoto-zielone kadry z początku października.
Wzór to fragment większego wzoru znalezionego w Internecie.
 Uściski ciepłe!

Powiązane:

30 komentarzy:

  1. Malutki a cudownie urokliwy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uroczy motylek w kolorach jesieni:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale super wyszło, prześliczny motylek! Ja mam ochotę wyszyć coś na dżinsach i na razie na ochocie poprzestałam.;) Ale podpowiedzałaś mi, co mogę wyszyć...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. W pierwszej chwili pomyślałam ,że jest żywy !! Śliczny motylek , podobieństwo zaskakujące :))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow! Świetny pomysł. Taki mały hafcik, a jak pięknie ozdobił kurtkę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne połączenie, motylek uroczy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurtka przepiękna :-) Zyskała na indywidualności :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Motyw wybrany doskonale do tej kurtki :-))
    Ożywił ją bardzo :-) Ja mam płaszcz jesienny w tym kolorze i siedzi na nim ślimaczek ;-))
    Uściski serdeczne przesyłam i wracam do swoich karteczek z literkami... czyli do jesiennej, wieczornej lektury :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki powrót do blogowania to ja rozumiem, oby tak dalej :) Aga a jak wyszywałaś motylka, na jakiejś rozpuszczalnej/ wypruwalnej kanwie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ago to jest rozpuszczalna kanwa. Na wypruwanej kiedyś coś wyszywałam i jakoś mi nie podeszła, wyciąganie nitek spod ściegu powodowało mechacenie, rwanie i już więcej nie próbowałam. Wolę rozpuszczalną :)

      Usuń
  10. Z daleka wygląda to tak jakby ten motyl na chwilę przysiadł na Twojej kurtce :) Sama mam coraz większą ochotę wyszyć sobie coś na jakimś ubraniu :D

    OdpowiedzUsuń
  11. super sobie ozdobiłaś kurtkę:)))ja miałam ochotę haftować na dżinsowej marynarce,ale stwierdziłam,że więcej zachodu niż wyglądu:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajny pomysł :) motylek jest śliczny :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Och jak ja bym chciała, żeby za oknem było tak zielo a wokoło trzepotały takie urocze motylki😊😊 Ten Twój wspaniale przypomina wiosnę albo cudną tegoroczną jesień.... jest uroczy🤗🌸

    OdpowiedzUsuń
  14. super ozdobiłaś kurtkę :) śliczny motylek :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Dziękuję pięknie ! :) Przyjemniej się chodziło w takiej "słonecznej" kurtce ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ze zwykłej kurtki zrobiłaś niebanalny ciuszek. Podoba mi się takie połączenie przyjemnego z pożytecznym.

    OdpowiedzUsuń
  17. Powrót w wielkim stylu! Uroczy wzór i niebanalna ozdoba! Ślicznie!

    OdpowiedzUsuń
  18. piękny haft i świetnie dobrany kolorystycznie do kurtki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękno haftu tkwi w detalach.Motylek jest niesamowity! Bardzo przyjemny blog, będę odwiedzać :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Śliczności i pięknie dobrany kolorystycznie :)No i jeszcze bukiet jesienny w rękach- cudnie:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Naprawdę pomysłowe i dodaje niesamowitego uroku kurtce. Mistrzowskie wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde słówko :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...