Kura parą dla koguta


Kogutków i kurek w naszym mieszkaniu już kilka mieszka. A wszystko zaczęło się od gdaczącego i piejącego prezentu ślubnego, który dostaliśmy od znajomych... Tak tak- kogut i kura :) Ot, taki nietypowy podarunek :) Zwierzątka zostały oddane w dobre ręce a mnie pozostała sympatia do kuraków.
 Któregoś dnia zupełnym przypadkiem trafiłam na Koguta z Ornamentem  i po prostu musiałam go wyhaftować :) Kogut cały czas dumnie pręży swą pierś na widokowej ścianie w "salonie". On był pierwszy.  
Potem zakochałam się w koszyczku drucianym (widocznym na zdjęciu poniżej), później pojawił się metalowy, druciany, pobielany kogut- ozdoba, serwetnik z kurką (również biały), kogut- materiałowy stoper do drzwi, różnego rodzaju wieszaczki, serwetki.. :) Kuraki stoją w różnych miejscach mieszkania, nie rzucając się w oko, ciesząc za to domowników.

Łapkę do kuchni z kurakiem płci żeńskiej bądź męskiej chciałam wyszyć już dawno- ale nie znalazłam nigdzie niedużego wzoru, który szczególnie by mnie zauroczył. Przeglądając jakiś archiwalny numer Creation Point de Croix trafiłam na kurkę serii Picoti Picota. Nie zakochałam się w niej, ale uznałam, że jest fajna. Plan wyhaftowania kurki wisiał kilka miesięcy, do czasu aż pojawił się nowy temat w Siłowni Twórczej "Kuchnia sercem domu". W te pędy zabrałam się za dzierganie kurki. Siłowni wprawdzie nie wygrałam, ale kilka głosów udało mi się zdobyć! No i mam w końcu łapkę !:) 




len obrazkowy 35 ct, kolor ecru
mulina DMC
haft co 2 nitki płótna
 wzór pochodzi z Creation Point de Croix
wielkość haftu 9 x 10 cm
wielkość łapki 20 x 20 cm

***
Dziękuję za ciepłe słowa oddane pod adresem moich pierwszych monogramów !


Pozdrawiam serdecznie! 

Monogram mam i ja ! :)

Podziwiałam, podziwiałam i w końcu mam i ja :) Mowa o monogramie. Na Waszych blogach co rusz podziwiam coraz piękniejsze monogramy, zazwyczaj haftowane jasną nicią, na naturalnym lnie- subtelnie, delikatnie i pięknie. Zapragnęłam mieć i ja taki monogram. Szukając odpowiedniego wzoru natknęłam się na taki, o którym pomyślałam, że mogłabym dostosować do nazwy mojego bloga. I tak powstały moje pierwsze literki jarzębinowe :)
Oto one: H- jak hafty i J- jak jarzębinowe :)






len obrazkowy 32 ct, kolor naturalny
mulina DMC
haft co 2 nitki płótna
 kilka french knots

Literki zostaną najprawdopodobniej wypełnione i powstaną poduszeczki na igiełki. Rozważam też stworzenie jakiegoś banerka ładnego- ale to muszę jeszcze przećwiczyć :))
Pozdrawiam ciepło !

***

Bardzo, bardzo dziękuję Wam za życzenia zdrowia. Dzięki nim czujemy się już coraz lepiej a i Piotruś wigor odzyskał :))
Uściski!

Niespodzianka

Dopadło i nas. Choróbsko paskudne. Od zeszłego tygodnia świat oglądamy przez szybkę. Zestaw leków mam ograniczony bo jestem mamą karmiącą piersią. Jak ja nie lubię tej pory roku...

Tymczasem wtorek -pochmurny dzień-został rozświetlony przez paczuszkę jaką niespodziewanie dostałam od Eli ! Jak napisała- z okazji wspólnego projektu, który niebawem będziemy razem haftować- ku motywacji wzajemnej :) Takie dobre serducho z  niej! 
A w paczuszce same hafciarskie niezbędniki !
 Kilka kawałków aidy i polskiego lnu do wypróbowania- z miłą chęcią na białym stworzę jakiś świąteczny obrazek bo szczególnie mi się on podoba. Oprócz materiałów w paczuszcze znalazłam bobinki (skąd wiedziałaś, że mi się kończą?:) ), wstążeczki (moje serce skradła liliowa w białe grochy), motek mulinki no i zakreślacz- główny powód wg Eli wysłania niespodzianki- aby lepiej mi się pracowało przy haftowaniu wspólnego obrazka :))) Na pewno z niego skorzystam- jest malutki i bardzo poręczny.
Oczywiście wszystko kolorystycznie dopasowane do siebie- w odcieniach bladego fioletu i pięknie zapakowane.

Zdjęcia takie sobie- pogoda i choróbsko niestety wenę odbierają.


Elu, jeszcze raz bardzo bardzo dziękuję!

***
Jest mi niezmiernie miło i miód zalewa moje serce wiedząc, że haft Pana Mucha się Wam podobał: ) Gościowi na skrzydełkach piórka zaczynają wyrastać z tej dumy :) 

Bardzo serdecznie witam nowe obserwatorki! To że dołączacie bardzo pozytywnie wpływa na stan mojej duszy psedo artystycznej:) Dziękuję! :) 

Pozdrawiam i zdrówka życzę w ten paskudny czas.

Мистер Мух, czyli Pan Much (NeoCraft) # Koniec

Oto On, Pan Much!



Niby hafcik niewielki i bardzo przyjemnie się go wyszywało, a jednak gramoliłam się z nim niemiłosiernie długo. Tak jak pisałam w poprzednim poście- kolory do niego dobierałam samodzielnie. Chciałam jednocześnie zbliżyć się jak najbardziej do oryginalnego obrazka (na przykład tu) Nie obyło się zatem bez kilkukrotnego prucia :) Przede wszystkim twarzy, kapelusza, skrzydełek... W efekcie kolory nie są może identyczne, ale zamierzony cel praaaaawie osiągnęłam.


W pracy pojawiło się kilka moich nieulubionych ( przez brak wprawy) french knotów, jako guziczki na złotych zdobieniach skrzacika:


 Generalnie nie lubię złota, ale akurat te złote zdobienia całkiem mi się podobają :)
Much dostał tymczasową ramę. Nie zawiśnie on jednak (póki co) na ścianie- za mało ich mam :) a muszę mieć miejsce na niebieskiego zimorodka, który będzie moim kolejnym większym projektem. Dlatego zastanawiałam się przez chwilę, czy by czasem skrzata nie naszyć na lnianą siatkę:


Ale mój Małż(onek) :) skrytykował pomysł i stwierdził, że szkoda takiego ładnego Mucha na siatkę, w której będzie nosił piwo:))) Stwierdził, że lepiej poczekać aż Piotruś podrośnie i (a nuż) zachce takiego goblina na ścianie ?! No więc Much póki co jeszcze mieszka sobie chwilunię w ramie, ale docelowo zostanie zwinięty w rulon i schowany "na później".

len obrazkowy 32 ct, kolor naturalny
mulina DMC
haft co 2 nitki płótna
 kontury 1 nitką muliny  
wymiary: 12cm x 17 cm
producent: NeoCraft

Teraz mała przerwa od haftowania mnie czeka a później wspomniany zimorodek :) Aż łapy mnie już mierzwią, ale muszą jeszcze czekać :)

Witam serdecznie nowe obserwatorki! Jestem bardzo szczęśliwa, że macie ochotę podglądać moje poczynania :)

P.S. Publikując tego posta zauważyłam brak kilku backstichów w obrazku. Braki nadrobione, ale zdjeć ponownie zrobić juz nie zdążę :)
Pozdrawiam cieplutko!


Мистер Мух, czyli Pan Much (NeoCraft) # 1

Dzień dobry
Zdaje się, że moja Wróżka Jarzębinowa niedługo stanie się "ufokiem". Jakoś ostatnio opatrzyła mi się i straciłam do niej zapał :( Póki co musi więc czekać na swoją kolej. 
Tymczasem... kocyk się tworzy; za radą doświadczonych mam, zaglądających tutaj będzie trochę większy niż zamierzałam i będzie miał możliwość rozbudowania:)
A hafciarsko? Tytułowego Мистер Мух'a  popełniam. Jest to obrazek z serii Neocraft. Chyba dość świeży, bo na polskim blogu go nie trafiłam jeszcze ( a może kiepsko patrzyłam). Spodobała mi się kolorystyka- fiolet i zieleń przyciągnęły uwagę. Szukając wzoru w czeluściach netu nie trafiłam niestety na rozpiskę kolorów- muliny dobieram samodzielnie, więc kolory od oryginału na pewno będą się różnić, mimo iż staram się trzymać w podobnej tonacji. Okazało się również, że ów Мистер Мух- skrzat przedstawia...muchę! I to tą "piękną", wielobarwną, zielono- fioletową....;p  No cóż... mimo tego mina skrzata nadal mi się podoba :)
A poniżej prezentuję jak się ma obrazek na chwilę obecną. Wygląda trochę jak szachownica ale to dlatego, że wielu kolorków nie mam jeszcze. 


     Udało mi się za to skompletować całość mulin do znanego już i wielokrotnie prezentowanego (np. tu) niebieskiego zimorodka. Wciąż mi się podoba i wciąż marzę, że zawiśnie na mojej ścianie obok kasztanowej elficy :)

Pozdrawiam! 


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...