Łowickie magnesy na lodówkę

Niebawem moja przyjaciółka zamieszka w wymarzonym przez siebie domu z bali. A w środku znajdą się skrzynie drewniane, taborety, mebelki- wszystko wymalowane przez Nią osobiście w przepiękne ludowe wzory kwiatów. Malunki kaszubskie, krakowskie, łowickie- kolorowy zawrót głowy. Uznałam więc, że do kuchni i jej  czarnej lodówy idealnie wpasują się magnesy z łowickimi wzorami. Ujrzałam je w jednej z polskich gazetek, których generalnie nie kupuję, bo jakoś nie mogę znaleźć tam niczego dla siebie. A tymczasem..  :) No więc gazetkę mam - a raczej stronę z wzorami łowickimi bo reszta została "poczytana" przez Piotrusia. Tak powstały 4 kolorowe ozdóbki :)


Pomysł na wykonanie magnesów nie jest mój. Najpierw swoim drinami upijała nas Asia, która z kolei pomysł podpatrzyła od koleżanki hafcikicinka26. Bardzo dziękuję za inspirację dziewczęta :)

A tak po kolei wyglądają kwiatowe hafty:





 Len Belfast 32 ct, kolor naturalny
 mulina DMC zwykła 
haft co dwie osnowy płótna
krzyżyki- haft dwoma pasmami muliny
różnokolorowy filc, tekturka, folia magnetyczna samoprzylepna i klej :)
wymiary każdego magnesu: ok 5 x 6 cm
wzór: Kram z Robótkami wyd. spec.Wielkanocne 2014

P.S. Wciąż BARDZO SERDECZNIE ZAPRASZAM na BIAŁO-ZIELONE CANDY (klik)  :)

Uściski!

Biało - Zielone Candy

Czas leci nieubłaganie. Dopiero co odważyłam się założyć bloga, a tu się okazuje, że to rok minął! 
Jest to zatem doskonała okazja, żeby podzielić z Wami się tym co lubię :)
A nader wszystko kocham wszelakie puszki, puszeczki, pudełeczka, puzdereczka...:)
Ostatnio trafiłam na piękne, wiosenne, zielone puszeczki w Home & You. Nie omieszkałam zakupić sobie i którejś/któremuś z Was:)
W puszczeczkach znajdzie się zielony haftowany królik-magnes na lodówę, 5 arkuszy samoprzylepnej folii magnetycznej w rozmiarze 10x15 - bardzo przydatny gadżet w tworzeniu magnesów na lodówkę. Można docinać, przycinać jak tylko dusza zapragnie. Mulinki widoczne na zdjęciu i podgrzewacze w puszeczkach znajdą się również :)



Jakie zasady ?
Niewiele :) Wystarczy wpisać komentarz pod tym postem, w którym dacie znać, że z chęcią staniecie się właścicielami powyższego zestawiku oraz umieścić podlinkowany banerek na swoim blogu. Bycie obserwatorem nie jest konieczne. Jeśli ktoś chce- serdecznie zapraszam :)
" Sierotka " wyciągnie szczęśliwy los 13 kwietnia.

A tak w zbliżeniu wygląda króliś :)



 ***
Wkrótce zaprezentuję w jaki sposób wykorzystałam moją folię magnetyczną :)

Ściskam!


Rudy Rudzielec Lis, czyli Renard Le Roux (Nimue) # 1

Skończywszy zimorodka, chwilkę przerwy zrobiłam na dokończenie kwadracików SALowych (na szczęście dotarły na czas) :)
Nie czekawszy zbyt długo, na tamborek wskoczył lisek od  Nimue :) Zaczęłam w niedzielę i mam już pyszczek.


Na razie tylko oczka dostały konturki, co by Rudy na mnie zerkał. Reszta musi czekać aż zdobędę odpowiednią białą moherową włóczkę.

Haft opracowany przez Nimue na podstawie ilustracji Erle Ferronniere:

Źródło: http://www.ciel-rouge.fr/decorations-et-autres-articles/3328-fee-sur-le-renard.html

Zobaczywszy go na stronie Nimue zakochałam się i w nim :) Strasznie kochliwa jestem jeśli chodzi o zwierzątka i elficzki chociaż ta akurat nie jest tak śliczna jak właścicielka Zimorodka ;) Niemniej jednak jak tylko w domu cisza i chłopcy śpią to prędziutko tamborek w dłoń chwytam :)
Uciekam więc kąpać Piotrusia i zmykam do liska :)

Dziękuję za to, że komentujecie!

Ściskam!

Fée a Martin-Pecheur, czyli zimorodek (Nimue) # KONIEC

Zimorodka skończyłam już jakiś czas temu, ale zwlekałam z jego prezentacją, ponieważ chciałam go najpierw oprawić. Ale sprawa z ramą do tego obrazka nie jest taka prosta. Muszę znaleźć coś odpowiedniego na moją ścianę, a to pewnie chwilunię potrwa dlatego nie zwlekając: Fée Martin - Pecheur :





Obrazek wyszywało się sprawnie, nawet bardzo. W kość dały mi tylko skrzydełka, nad którymi przez nieszczęsną metalizowaną nić spędziłam zdecydowanie za dużo czasu:) 
Konar natomiast poszedł expresem. 
Swoją drogą bardzo podobają mi się te półkrzyżyki. Wyszywałam je nie jedną nitką jak jest zalecone we wzorze, ale dwoma. Nie ginęły na tym kolorze lnu.


Myślałam, że zajmie mi czas na parę miesięcy, tymczasem niespełna dwa i jest! Podobne odczucia miała zresztą Ela. A przy okazji, Elu- bardzo dziękuję za wspólne wyszywanie :) Było mi niezmiernie miło dzielić się uwagami i postępami. Polecam się na przyszłość :))

Szczególnie w całym obrazku podoba mi się buźka elficzki. Całkiem mi się udała :))


 I kilka danych na temat samego haftu:

 Len Belfast 32 ct, kolor naturalny
 mulina DMC zwykła + metalizowana E301 
haft co dwie osnowy płótna
krzyżyki- haft dwoma pasmami muliny
półkrzyżyki - haft dwoma pasmami muliny
kontury- jedno pasmo muliny
wymiary: 25 cm x 27cm
producent wzoru: Nimue

Teraz czekam z niecierpliwością na zimorodka, którego już prawie kończą dziewczęta: Nati B.oraz  Alina.
Szczególnie jest to wyczekiwany przeze mnie finał, ponieważ ten ptaszek będzie miał zamknięty dzióbek :) Polecam zatem podglądanie postępów u dziewczyn.

I jeszcze kilka zdjątek:


W tym momencie u mnie na tamborku również Nimue :) Jakoś nie mogę się rozstać z elficzkami i ich zwierzątkami :) Dość monotematycznie, ale co zrobić jak lubię :)

***
Bardzo, bardzo serdecznie witam nowe obserwatorki. 
Serducho się raduje wiedząc, że moje prace się podobają.
Dziękuję również za wszelakie komentarze- one także są dowodem Waszej sympatii.

Ściskam!!!

Rudy Złomek

Parę dni temu udało mi się skończyć pierwszy SAL-owy kwadracik. Mam nadzieję wydziergać jeszcze jeden..a może dwa...


***
Póki co, utęskniona wracam do mojego Zimorodka :) 

Ściskam! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...