Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładki. Pokaż wszystkie posty

Cats Willow, czyli bazie kotki

Nie mam zielonego pojęcia jakim cudem na kalendarzu pokazuje się miesiąc marzec. I to już w całkiem zaawansowanej postaci. Totalnie nie wiem. Ostatnie tygodnie mi przemknęły. Mam nadzieję, że powoli się wybudzam z tego zimowego marazmu. Wiosna, krótsze wieczory, mniej snu, ale i energia, kolory, życie, wietrzyk, spacery i piękne zapachy niezmącone smrodliwym smogiem.. Czekam. I cieszę się, że to już.
Bazie kotki to wzór, którego szukałam ponad rok. Nie chodzi konkretnie o ten wzór, ale o wzór pasujący na zakładkę, dla kolejnego mola książkowego w rodzinie, na dodatek matki wszystkich zwierząt ;)
Kiedy na niego trafiłam kilka tygodni temu, wiedziałam, że to jest to. Problem pojawił się, gdy uświadomiłam sobie, że moje drewienka zakładkowe mają długość 15 cm a kotki 187 krzyżyków. Zaczęłam więc liczyć, dopasowywać, kombinować. I z tego kombinowania wyszło, że wzór wyhaftowałam na płótnie Lugana 25, jedną nitką, co jedną osnowę płótna. Są dziewczęta, które z powodzeniem wyszywają spore obrazki w ten sposób i wychodzi im to pięknie.  Ja jednak nie polubiłam się z tym materiałem. Pewnie to kwestia kiepskiego wzroku mego :) Niemniej jednak udało się, ale pozostała kwestia drewienka. Nigdzie nie mogłam znaleźć takiego o odpowiedniej długości. Z pomocą przyszedł mi stacjonarny sklep w Krakowie, w którym kupuję kulki drewniane. Wysłałam zapytanie, czy mogą zrobić takie na wymiar i bez problemu. Drewienko 6 x 20 cm za całe 1,5 PLN :) Link do sklepu tu.
I tak bazie kotki cieszą oko Teściowej :)


Dane techniczne:
-płótno Lugana 25 ct, kolor marmurkowy beż
- haft jedną nitką, co jedną osnowę
-mulina DMC
-drewienko sklejka 6x20 cm, pomalowana impregnatem w kolorze ciemny orzech
- kulki drewniane, również wymalowane
-bawełniany sznurek
- haft znaleziony na Vk

Cieszmy się nadchodzącą wiosną!
A z okazji naszego dzisiejszego święta, wszystkim nam życzę samych cudowności! :))
Uściski! :)

Letnie zakładki

Nie może być tak, że szewc bez butów chodzi....  prawda ? No to nie pasuje również, aby haftująca dziewczyna, która na swoim koncie ma kilka własnoręcznie zrobionych zakładek, sama takiej nie posiadała. Toż to nie przystoi i zły przykład daje ;) Zamarzyłam więc dla siebie zakładki w wersji letniej. Perypetii z wyborem wzoru miałam mnóstwo, bo chodziło o to, aby haft umocować na drewienku o określonych wymiarach. W końcu zrobiłam dwie wersje :) Obydwie baaardzo mi się podobają :) 
Napis na niej głosi: good vibes only, czyli tylko dobre wibracje :)
Druga z zakładek zdecydowanie w cieplejszych kolorach.
A ponieważ rzadko zdarza mi się czytać dwie książki na raz, to zakładkę z mimozą zostawiłam sobie, a tę z przesłaniem pozytywnych emocji podarowałam. Mam nadzieję, że będzie służyć :)

Bardzo przepraszam za jakość zdjęć. Robione telefonem. To kolejny raz, kiedy zbieram się z klamotami, żeby jakieś zdjęcia zrobić i finalnie okazuje się na miejscu, że albo aparatu nie wzięłam, albo karty, albo bateria wyczerpana...
***
Mały Książę zachwycony pięknymi słowami. Dziękuję! :)
Mam również ogłoszenie. Kojarzycie wisiorek ze zdjęć w poprzednim poście? Ten z angielskim cytatem z Małego Księcia? Przez zupełny przypadek (tak to jest jak się nie czyta całego ogłoszenia sprzedaży), stałam się właścicielką 3 takich samych wisiorków. Jeśli więc, któraś z Was lubi takie ozdoby (uprzedzam, że żadne to szlachetne metale) i chciałaby takie cudo to niech da znać w komentarzu. Oddam 2 za darmo. :)

Uściski!

Czekając na wiosnę... CANDY 2017

Dzień co raz dłuższy....do wiosny bliżej niż dalej. W marketach już można kupić hiacynty, na przełomie lutego pojawią się szafirki....już naprawdę niedługo :)
Tak sobie pomyślałam o tych niebieskich uroczych kwiatuszkach i wpadł mi do głowy pomysł, aby umilić którejś z Was oczekiwanie na wiosnę. 



Może znajdzie się ktoś chętny na ten zestaw w błękitnościach. Błękity jako symbol mijającej zimy :D
Podzielić się chcę:
 zakładką z niebieskim Muminkiem, którą zrobiłam na tę okazję. To na wypadek, gdyby ktoś chciał umilić sobie oczekiwanie na wiosnę czytaniem.


Dwa kawałki lnu Belfast 32 ct. o wielkości 35x35 cm. Jeden w kolorze, którego w Polsce chyba nie ma- niebieski vintage o numerze 5139. Kolor zbliżony do muliny DMC 800 (którym zresztą haftowany był Muminek). Drugi zaś kawałek to biel. Materiały niezbędne do spędzania wieczorów przy igle. 


A reszta to akcesoria i łakocie dla ciała :) kubeczek na coś dobrego no i puszeczka z czekoladkami :D (mój ulubiony czasoumilacz)



Jeśli ktoś ma ochotę to zapraszam serdecznie. Wystarczy pod tym postem wyrazić chęć wzięcia udziału i u siebie na blogu, na pasku bocznym, umieścić powyższe zdjęcie z odnośnikiem do tego postu.
Zapisy są do 18.02 włącznie. :)


Edit: Okazuje się, że wspomniane błękitne płótno jest dostępne w Polsce :)


Zimowa Wiedźma dziękuje ogromnie za tak ciepłe przyjęcie w zimnej scenerii :)

Uściski!





Muminkowa zakładka- Włóczykij

Tak mnie dziewczyny połechtałyście bardzo komentarzami pod zakładką z sówką, że aż mnie zatkało. Dziękuję, dziękuję, dziękuję! Teściu to gościu oszczędny w słowach, ale w oczach widziałam, że jest zachwycony :D
Dlatego idąc za ciosem pokazuję również kolejną pracę, która powstała nie tak dawno. Tym razem z Włóczykijem. Dla  mojej szwagierki, takiego Włóczykija, co świat lubi zwiedzać :) 



Prosząc o wyhaftowanie zakładki ponad rok temu (!!??) prosiła o wzór z kotkiem. Ale ja postanowiłam zakładkę trochę bardziej spersonalizować i z efektu jestem zadowolona.  Szwagierka również :D
Haft podobnie jak ten z sówką został przyklejony do sklejki, dodałam kuleczki drewniane i jedną nawet "obszydełkowałam" :)



Jak widać zdjęcia robione jakiś czas temu, kiedy to na naszych polach królowała i pięknie żółciła się nawłoć. 

Kolejna zakładka to zakładka z Tatą Muminka :) Ale jej muszę dopiero zdjęcia zrobić :D

Mam nadzieję, że wykorzystaliście dzisiejszą piękną pogodę na relax ? :)



Uściski! 

Ohh Owl! Czyli zakładka z sową

Ci, którzy śledzą mój profil w aplikacji Instagram wiedzą, że ostatnimi czasy udało mi się stworzyć pare zakładek. Chciałabym je i tutaj pokazać. Póki co zaczynam od stworzonej ostatnio - takiej z sówką.



Zakładka dla bardzo wymagającego mola książkowego- mojego Teścia :) Zamówienie na nią dostałam już kilka miesięcy temu. Wymyślił sobie sowę. Ale ciężko mi było znaleźć jakiś fajny, pasujący do poważnego faceta wzór. Aż trafiłam w sieci na projekt tej oto sówki zaczarowanej w piórko. Nie wahałam się długo z kupnem, tym bardziej, że cena zachęcała (pakiet 17 wzorów na zakładki kosztował 7 dolarów).




Sówkę wyhaftowałam na lnie Belfast 32 ct. Naklejona została na drewienko wielkości 20 x 5 cm. Idealnie pasuje do książki :) 
Mam nadzieję, że Teściowi się spodoba ;)

***
Dziękuję za wszystkie komentarze dotyczące kursu. Dzisiaj jak ujarzmię chłopaków postaram się na nie odpowiedzieć. Póki co pracuję również nad drugą częścią kursiku, więc w razie czego czekam jeszcze na sugestie :)

Uściski! 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...