Figi z żukiem

14:11 Jarzębinowa 62 Komentarzy

Krótko po zakończeniu mojej przygody z Pigwą <-klik, znów odwiedziłam sklep Volkowej i kupiłam wzór fig. Kto towarzyszy figom- wiadomo. Tym razem niespodzianki nie będzie, bo prace Pani Volkowej stały się już całkiem znane w naszym blogowym świecie. To chrząszcz. Piękny, dorodny, ciemny i tłuściutki :)
Ten wzór również został opracowany na podstawie malunku Giovanny Garzoni (kopia obrazu do podglądnięcia tu <-klik). Schemat do łatwych nie należy, podobnie jak pigwa. Dlatego też postanowiłam chwilę odpocząć i o ile będzie to możliwe w Nowym Roku zacząć pracę. Spełniło się- pierwsze krzyżyki postawione. Żywa natura jest. Oto chrząszcz :)
 I tym razem postawiłam na Murano, ze względu na prosty splot i sztywniejszą niż Belfast fakturę płótna. W zasadzie przy takiej ilości ćwierć krzyżyków, małych kryżyków i backstichy jakie są w tym wzorze, powinnam użyć Lindy 27 ct. Ale chcę zachować proporcje  między wyhaftowaną pigwą a figami. Wszak może się zdarzyć, że obydwa obrazy będą wisieć obok siebie. A haftując na Lindzie, krzyżyki będą całkiem słusznej wielkości. Lubię jej używać, ale w mniejszych obrazkach.
Pracy zatem nad wzorem mam co najmniej na kolejne kilka(naście) miesięcy. Być może finał na początek tegorocznej jesieni się uda ? Kto to wie....tylko Góra:)

A rozbierając wczoraj choinkę znaleźliśmy malutkiego chrząszcza:) Tak akurat spasował.


 Następnym razem będzie prezentacja gotowego elfa świątecznego, a tymczasem zapraszam do CHAGI, na relację z drugiego etapu wyszywania tego uroczego skrzacika :)


Uściski!

Powiązane:

62 komentarze:

  1. świetny i unikalny wzór oraz mistrzowskie wykonanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak nie lubię wszelakich chrzaszczy i tym podobnych osobników,tak ten wygląda zachwycajaco! Mistrzyni!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś niemożliwa :), jeszcze chrząszcza wygrzebałaś z pod choinki :) Wygląda żuczek niesamowicie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Noo, w zasadzie to Piotruś go znalazł i wypożyczył mi na czas zdjęcia, bo oczywiście żuczek zamieszkał u nas, w przepastnym słoiku, ma ziemię, trawkę, piciu i jest doglądany przez przejętego cały czas Piterka :)

      Usuń
  4. Ty to masz oko do intrygujących wzorów! Czekam na ciąg dalszy 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Intrygujących hihi...ładnie to nazwałaś!

      Usuń
  5. Perfektný chrobák, ako živý, super výšivka!!!
    A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to nie koniec! :) Będą jeszcze owoce :D

      Usuń
  6. Piękny robal :) chociaż za takimi stworami nie przepadam, w tym mi wyjątkowo wszystko pasuje :D
    Powodzenia!
    I rozciągnięcia doby ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;) Zdało by się z ta dobą, ale! gdybym tak miała więcej czasu to pewnie szybko bym się znudziła, a tak...dozuję przyjemności ;)

      Usuń
  7. Cudo! Już czekam na kolejną odsłonę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. super:))masz rękę do niespotykanych wzorów:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak zwykle u Ciebie zapowiada się piękny haft!

    OdpowiedzUsuń
  11. Aga, Ty niemożliwa Kobieto! Wiedziałam, po prostu wiedziałam, że zdecydujesz się wyszywać ten haft! Nawet nie będę pisać o precyzji wykonania i cudnych zdjęciach, bo to się rozumie samo przez się :D No nic, czekam teraz na figi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałaś nosa Ewcia! :) Lubię takie zwierzęce (jaszczurka i żuk) wyzwania :)
      Na figi niestety trzeba będzie poczekać, bo o uwagę dopomina się cała masa zaległym tzw UFOków. I nowe... wciąż nowe...ehhh :)

      Usuń
  12. Jak żywy :) Cudna praca! Aguś wynajdujesz takie wzory, że aż mi dech zapiera! O zdjęciach już nawet nie wspomnę. Twój opis profilowy ,,fotograf amator'' tak mi tu jakoś nie za bardzo pasuje :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Dziękuję Renko kochana! Ale zapis jak najbardziej prawdziwy- ja się realizuję tylko w fotografowaniu haftów- reszta to średnio wychodzi ;) Oko nie to :)

      Usuń
  13. Jak malowany! A właściwie inaczej - jak żywy! Cudo po prostu :) Będę wyczekiwać końca :) Przyjemnej pracy życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Haniu :) Trzymaj kciuki, bo na tamborek co ruszę się coś wciska ;)

      Usuń
  14. No, cóż, brak mi słów , więc tylko: Pięknie!

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie będę oryginalna: żuk jak żywy! Wyrazy podziwu.:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Aga! Jak ja kocham te Twoje zdjęcia! Zjadłabym oczami tego robaka z tamborka przez te zdjęcia :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D hihi, to pomyśl o jakimś survivalu ;)
      Cieszę się bardzo, bardzo! Bo przyznaję szczerze taki klimat zdjęć mi najbardziej odpowiada :D

      Usuń
  17. U Ciebie nigdy nie jest zwyczajnie. Będzie kolejny cudny haft :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiałam się, że robal raczej nie przypadnie do gustu ;d
      Dziękuję Violu :*

      Usuń
  18. misterny haft i bardzo udany

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam za kilka tygodni ;) Żuk będzie się dobierał do fig ! :)

      Usuń
  19. Coraz piękniejsze te Twoje hafty, najpierw jaszczura, co mi serce skradła, potem wspaniała pigwa, teraz ten robalek. To musi być bardzo ścisła tkanina, wygląda jak płótno pościelowe grube na zdjęciu. Trzymam kciuki za owocną pracę nad haftem i jestem bardzo ciekawa postępów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tak myślałam, ze ta żywa natura przypadnie Ci do gustu :)
      Ta tkanina to Murano 32 ct, bawełna z mieszanką wiskozy, niestety nie pamiętam w jakich proporcjach, ale rzeczywiście jest dość gruba, sztywna i mięsista :)

      Usuń
  20. Matko, jak spojrzałam na Twojego chrząszcza to myślałam, że jest prawdziwy. Normalnie uzyskałaś efekt trójwymiarowości, super. Z ciekawością czekam na kolejne odsłony :)
    Pozdrawiam Dorota

    OdpowiedzUsuń
  21. Ten chrząszcz tak samo wygląda na żywego jak jaszczura z pigwy. Do Twojej pigwy do dzisiaj jeszcze zaglądam od czasu do czasu by oczy nacieszyć, a tu widzę konkurencję będzie miała. Już się nie mogę doczekać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę, że do starych hafcików ktoś oprócz mnie jeszcze zagląda :D Dziękuję!

      Usuń
  22. Ja się pytam jak? Ja się pytam kiedy? Jesteś niemożliwa!! Masz hafciarskie ADHD:))
    I do tego ustawiasz poprzeczkę tak wysoko, że nam biednym żuczkom to tylko z tymi żuczkami się zakolegować. Chwała Ci za to!! A foty MARZENIE!!
    Dumałam nad tym wzorem, dumałam nad owocami. Postawiłam na róże. Nie wiem, kiedy się odważę za nie zabrać, na razie jestem przerażona sieczką we wzorze. Jak już się zdecyduję, będę walczyć na Lindzie.
    Twoja fanka Małgosia :-)
    margoinitka.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosia, dzięki! Kurde, masz raję.....ja ogólnie stateczna dziewczyna jestem, poukładane w głowie, domatorka, łagodne (ekhmmmm) usposobienie, no ale z tymi haftami to chyba rzeczywiście ADHD. Mam mnóstwo porozpoczynanych haftów, mnóstwo niepokazanych jeszcze! Tego żuczka popełniłam zaraz po Nowym Roku, zanim zabrałam się za Elfa (też się cieszę, że go wyszywam :))
      Ale z poprzeczką to się nie zgodzę! Żuczek akurat to łatwizna. Figi zresztą również w porównaniu do jaszczurki :) W figach środek jednej to sieczka, reszta jako tako. Więc może jednak się skusisz ?Będzie trening przed ciężką różą :)I Linda to bardzo dobry pomysł!
      Skuś się- będę kibicować i się ślinić na Twoje równe krzyżyczki.

      Usuń
  23. Jest tak realistyczny ,że w pierwszym odruchu się wzdrygnęłam. Cudnie Ci wychodzi ten robak, aż nie można oczu oderwać . Zrobił na mnie ogromne wrażenie. Pozdrawiam serdecznie i czekam na finał żuka :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Mistrzostwo! Normalnie ma się wrażenie, że chrząszcz zaraz zejdzie z tamborka :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Chrząszcze jako tako toleruję. Natomiast ten na Twoim hafcie jest rewelacyjny. Świetne zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Dziękuję za przemiłe słowa i trzymanie kciuków! Przy tym projekcie na pewno się przydadzą :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Muszę przyznać,że jak wyszywałaś pigwę, to podejrzałam wzory tej autorki. I tak po cichu liczyłam,że kolejna praca to będzie właśnie żuczek z figami. Jest cudny. Widzę już 2 prace wiszące obok siebie....Pięknie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wierna Kibicko Haniu, serdecznie Ci dziękuję za wsparcie :D

      Usuń
  28. Na haftach i zdjęciach mogę te stworki oglądać i podziwiać, ale w rzeczywistości omijam je szerokim łukiem ;-)
    Czekam na więcej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to pododbnie jak ja :) tyle, że moje chłopaki ostatnio takimi robalami zachwycone :/ Ten żuczek ze zdjęcia wciąż w naszym słoiku doglądany.... :D

      Usuń
  29. Aga, jesteś niemożliwa! A chrząszcz jak żywy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adhd hafciarskie zdiagnozowane ;) Miło Cię widzieć znowu!

      Usuń
  30. Agnieszka, Ty masz chyba za dużo czasu wolnego :D Ja ledwo postawię kilka xxx, a Ty całego chrząszcza pokazujesz :) Pokazuj, pokazuj, bo zawsze miło się patrzy na Twoje zdjęcia <3
    Pozdrawiam gorąco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm...bardzo się cieszę, że takie sprawiam wrażenie, ale to tylko wrażenie z tym wolnym czasem ;) Jako mama dwójki małolatów, na dodatek pracująca na etacie i bez wsparcia osób trzecich- dosłownie wydzieram kilka godzin nocnych w tygodniu na haft :D Ściskam Ciebie i M. :)

      Usuń
  31. Podziwiam Twoje hafty zawsze i wszędzie :D Zawsze perfekcyjne, zawsze piękne :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Nie przepadam za robactwem ale do Twojego się uśmiecham;) Żuczek perfekcyjny! Czekam na dalsze postępy w hafcie życząc mnóstwo wolnego czasu na xxx. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  33. niesamowity wzór :) subtelny i taki perfekcyjnie wykonany :)

    OdpowiedzUsuń
  34. To niesamowite, że do zdjęć zapozował jeszcze owad. To musi być przeznaczenie! Nie można tego inaczej wyjaśnić :)
    Nie wiem jak Ty to ogarniasz. Kiedy? (Marzy mi się takie tempo wyszywania, ale to już chyba wiek nie ten :P) W każdym razie czekam na kolejne posty i zdjęcia, bo zawsze mnie zachwycasz.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  35. Aga, jak możeszs? No pytam się jak? Takie tortury nam zadawać.....pokazujesz żuczka i piszesz, że reszta może we wrześniu.....przecież my tu z tęsknoty za tym haftem umrzemy:)) żarcik oczywiście.....haftuj tak jak życie pozwala, czekamy na finał, będzie jak zawsze - zachwycający!!

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każde słówko :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...